Miesiące wakacyjne lipiec, sierpień oznacza, że część z zawodników już pakuje walizki na wyjazd albo zaraz niedługo będzie na urlopie. Czy warto na wyjazd zabrać rower? Czy w tym czasie da się normalnie trenować do triathlonu? Ten temat wraca do mnie co roku, dlatego dziś krótko o tym, jak podchodzę jako trener do treningu na urlopie moich podopiecznych.
Urlop to nie obóz treningowy
Najważniejsza rzecz: wyjazd z rodziną to nie zgrupowanie i nie ma co się łudzić, że zrobisz tam porządny blok treningowy. Prawie nigdy to nie wychodzi. Rzeczywistość wygląda zwykle podobnie – inne warunki do regeneracji, jedzenie o innych porach, upał, zwiedzanie, dużo chodzenia, dzieci. W takich warunkach jakość treningu i tak będzie niska.
A jeśli mimo to próbujesz trzymać się pełnego planu, pół urlopu schodzi na kombinowaniu, kiedy co wcisnąć. Efekt? Ani nie potrenujesz porządnie, ani nie odpoczniesz. Wracasz zmęczony i sfrustrowany, i zamiast robić robotę treningową trzeba odpocząć... po urlopie 🙂
Dlatego z góry nastaw się na podtrzymanie i potraktuj wyjazd jako czas z rodziną.

Co się dzieje z formą przez te dwa tygodnie?
Co złego może stać się z Twoją formą podczas urlopu? Mniej, niż myślisz.
To, co siada w pierwszych dniach, jest powierzchowne. Co prawda objętość osocza potrafi spaść o 5-12% już po dwóch dniach zupełnego braku ruchu, a glikogen w mięśniach o około 20% po tygodniu leżenia. Dlatego pierwsze treningi po przerwie możesz czuć, że wchodzą gorzej, niż to wynika z realnej formy.
Prawdziwe straty, czyli wyraźnie wyższe tętno i mleczan przy tej samej mocy, to efekt dłuższego czasu bez treningu, a nie tygodnia spokojnych aktywności.
Jak to wygląda u moich zawodników?
Zwykle sprowadza się do kilku prostych zasad:
- Trening z samego rana, zanim reszta wstanie. Z reguły do godziny spokojnego biegu, pływanie w morzu czy jeziorze, trochę mobilności. Z roweru w większości przypadków rezygnujemy, gdyż logistyka kosztuje zbyt dużo.
- Reszta dnia jest dla rodziny + odpoczynek.
- Do tego zwykły ruch, którego nikt nie nazywa treningiem: zwiedzanie pieszo, pływanie z dziećmi, rower po okolicy. To naprawdę wystarczy.
- Wypadł dzień z treningiem? Trudno. Jeśli w ciągu tygodnia uda Ci się zrobić 3-4 treningi to i tak jest dobrze 🙂

A po powrocie?
Po powrocie z wakacji, wracasz do normalnego bloku wypoczęty i głodny treningu. Tto on zrobi znacznie więcej niż wciskanie treningów na siłę na wyjeździe wakacyjnym. Zawodnik, który wrócił wypoczęty, przerobi ten blok dużo lepiej niż ten, który na urlopie walczył o każdą jednostkę.
Zresztą po pierwszym starcie docelowym i tak dobrze mieć luźniejszy tydzień czy dwa – wakacje często wchodzą dokładnie w to okno.
No cóż, pozostaje mi życzyć Ci dobrego urlopu! 🙂




![Kontuzja biegowa w triathlonie – ile naprawdę tracisz? [dane z 300+ testów]](https://www.szkolatriathlonu.pl/wp-content/uploads/2025/12/DSC_7930.jpg)

